Linie lotnicze
Umowa otwartego nieba między UE a USA jest ważnym historycznym krokiem w kierunku liberalizacji międzynarodowego lotnictwa cywilnego. Nie zostały jednak spełnione nadzieje na całkowite zniesienie ograniczeń, co pozwoliło by na rewolucję na światowym rynku lotniczym.
Optymiści twierdzą, że w kolejnej fazie negocjacji Stany Zjednoczone zaakceptują bardziej radykalne zmiany by nie utracić uzyskanych na mocy ostatnio podpisanego porozumienia praw. Sceptycy jednak przestrzegają, że silny sprzeciw Kongresu i amerykańskich związków zawodowych wobec liberalizacji lotnictwa może zahamować dalszy istotny postęp.
Od czasu podpisania w Chicago konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym w roku 1944 roku. rozwój lotnictwa przebiega w warunkach coraz bardziej skomplikowanych reguł i przepisów. Niemal wszystkie aspekty działalności: od tras, częstotliwości lotów i zdolności przewozowej po wysokość opłat i strukturę własnościową wymagają zawierania dwustronnych umów. Spowodowało to sytuację, w której światowe lotnictwo cywilne jest podzielone i niezdolne do konsolidacji. Liberalizacja – w USA pod koniec lat 70., czy w UE w latach 90. ubiegłego wieku – ograniczała się do rynków krajowych lub regionalnych.
Chcąc zniesienia większości ograniczeń w zakresie lotnictwa transatlantyckiego państwa członkowskie Unii Europejskiej w 2003 roku udzieliły Komisji Europejskiej mandatu do prowadzenia z USA negocjacji w tej sprawie. Jednak USA odrzuciły tak daleko idące zmiany, więc UE zgodziła się na postęp częściowy zaakceptowała bardziej ograniczony amerykański plan tzw. umowy otwartego nieba plus.
Zawarta właśnie umowa pozostawia ograniczenia dotyczący struktury własnościowej i kontroli nad liniami lotniczymi. Obcokrajowcy i podmioty zagraniczne nadal nie mogą posiadać więcej niż 25 proc. akcji z prawem głosu w żadnej z amerykańskich linii lotniczych ani więcej niż 49 proc. w unijnych. Obcokrajowiec nie może sprawować „faktycznej kontroli” nad amerykańską linią lotniczą. Poza tym, całkowicie zamknięty dla obcych przewoźników pozostaje wewnętrzny amerykański rynek lotniczy. Nie został zniesiony zakaz kabotażu w USA, a w ramach tzw. polityki lataj amerykańskimi liniami pracownicy rządowych instytucji i wykonawcy, realizujący zlecenia rządu USA, muszą – o ile nie wystąpi jedna ze ściśle określonych okoliczności – korzystać z amerykańskich linii.
Jednak mimo niedoskonałości podpisanej umowy, może ona otworzyć nową erę transatlantyckiego lotnictwa. Zastąpi dotychczas obowiązujące dwustronne umowy, które w 2002 zostały uznane roku przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości za niezgodne z prawem.
Po raz pierwszy w historii europejskie linie lotnicze będą mogły latać z dowolnego miasta w Unii Europejskiej do dowolnego miasta w USA – a nie tylko, jak dotąd, z miast położonych na swoim rynku krajowym.
Umowa otwiera „główne drzwi do Europy”, czyli pozwala wszystkim amerykańskim i unijnym przewoźnikom obsługiwać połączenia z londyńskiego lotniska Heathrow. Obecnie jedynie British Airways i Virgin Atlantic z Wielkiej Brytanii i American Airlines i United Airlines z USA mogą obsługiwać lukratywne bezpośrednie połączenia z Heathrow do USA.
Dzięki umowie możliwe będą fuzje unijnych linii lotniczych bez zagrożenia wykonywanych połączeń do USA. Zostało tez stworzone nowe pojęcie „unijnego przewoźnika”, które zastąpi dotychczasowe narodowe nazewnictwo.
/KY/ na podstawie Gazety Prawnej
Wiecej o Linie lotnicze >>>
Podróżny może żądać odszkodowania od linii lotniczych, gdy te nie zadbają należycie o bagaż, uszkodzą go albo nawet zagubia. Należy tylko wystąpić z reklamacją. Bagaż podręczny przewozimy zwykle ze sobą na pokładzie samolotu. Natomiast większy bagaż jest tzn. jako przesyłka bagażowa w luku bagażowym samolotu. Z reguły jego waga nie może przekraczać 20 kg.
Wiosenna promocja Linii Norwegian - wyprzedaż biletów po cenach nawet o 50% niższych! Sprawdź ofertę na promocyjne połączenia.
Centralwings uruchomił nowe połączenie z Gdańska do Rzymu. W pierwszym samolocie zajęta była ponad połowa miejsc. Mieszkańcy Pomorza czekali na takie połączenie od dawna. Wreszcie się doczekali: we wtorek tuż przed godziną dziewiątą boeing 737 z setką pasażerów na pokładzie pierwszy raz poleciał do Rzymu. Bilet w obie strony kosztuje ok. 900 zł.
Niemiecki tani przewoźnik Air Berlin przejął wczoraj za 140 mln linię czarterową LTU, która obsługiwała dotychczas loty na Dominikanę, Wyspy Kanaryjskie, do Afryki Północnej i Turcji. Teraz Air Berlin jako pierwsza tania linia będzie latać na długich trasach. Dzięki tej transakcji Air Berlin stały się największym niemieckim tanim przewoźnikiem. W ubiegłym roku linie odnotowały 50,1 mln euro zysku i zamówiły 60 boeingów.
Lato czeka tuż za rogiem…to najlepszy moment na zaplanowanie Twojej następnej podróży, przy tak niskich cenach! Zarezerwuj bilet przed północą 29 Marca na lot pomiędzy 17 Kwietnia a 31 Maja.