Zamiast biletu rozsyłany jest wirus
Do klientów wysyłany jest e-mail, na pierwszy rzut oka wyglądający jako automatyczna wiadomość wygenerowana przez system sprzedaży biletów lotniczych. Można w nim przeczytać, że konto odbiorcy zostało obciążone za ostatni lot kwotą ok. 400 dolarów i że szczegółowe informacje na ten temat znaleźć można w załączniku.
Otwarcie załącznika kończy się zainstalowaniem na komputerze klienta konia trojańskiego o nazwie Spy-Agent.bw lub Infostealer.Monstres. Programy szpiegujące mogą przechwytywać dane z twardego dysku, a nawet odczytywać znaki wprowadzane na klawiaturze.
Linie lotnicze, pod które podszywa się fałszywa informacja, ostrzegły swoich klientów, by od razu kasowały tego rodzaju e-maile.
Na podstawie SecurityStandard.pl
/KY/